Od razu zaznaczam, że poniższy tekst NIE jest mojego autorstwa. Pochodzi z bloga najlepszego pisarza, jakiego nosiła ziemia - Jonathana Carrolla. Przetłumaczyłam jedynie jeden z jego wpisów (oryginał tutaj).
Miłość za kierownicą
"KOCHAĆ KOGOŚ jest
łatwo: To jak jazda twoim samochodem - jedyne, co musisz zrobić to uruchomić
silnik, dodać trochę gazu i poprowadzić maszynę, gdziekolwiek chcesz. Ale BYĆ
KOCHANYM to jak jechać w czyimś
samochodzie. Nawet jeśli myślisz, że masz dobrego kierowcę, pozostaje strach,
że jazda skończy się tragicznie i w jednej chwili oboje wylecicie przez
przednią szybę, a potem twoje serce długo będzie słono płacić za tą przejażdżkę. BYCIE KOCHANYM może być najbardziej przerażającą rzeczą w życiu.
Ponieważ prawdziwe uczucie w jakiejkolwiek formie oznacza pożegnanie kontroli;
więc co jeżeli w połowie (albo w trzech czwartych) drogi z kimś, zdecydujesz
się wracać albo zmienić kierunek jazdy, a jesteś jedynie pasażerem?"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz