piątek, 4 września 2015

04. Piece of somenthing

-         Kobieta dużo wie, ale mimo wszystko, chce to usłyszeć.
-         Co chce usłyszeć?
-         Coś miłego... Na przykład kobieta, z którą jesteś od dwóch lat, pewnego dnia pyta cię, czy ją jeszcze kochasz. Co myślisz?
-         Że sobie coś ubzdurała, na przykład, że jej już nie kocham, albo ją zdradzam.
-         No właśnie.
-         Co „no właśnie”?
-         A nie pomyślisz, że dawno jej tego nie powiedziałeś? Że kiedyś powtarzałeś jej to kilka razy dziennie, a stopniowo coraz rzadziej...? Że może ona to wie, czuje podświadomie, ale chce to usłyszeć? Bo to miłe, wyjątkowe.
-         To tylko słowa...
-         To „aż” słowa. Spotkałam się z tym już nie raz. Możesz nie zdawać sobie bardzo często sprawy, ile może zmienić jeden mały gest. Kilka drobnych słów. Szczerych słów. Dla kobiety jeden głupi sms po jednym dniu rozłąki jest jak miód na serce...
-         Tylko tyle trzeba?
-         Zaskoczony, co?
-         Dlaczego nie mówicie tego wprost?
-         ...
-         Co?
-         Nie powiedziałam ci teraz tego wprost?
-         No tak..., ale zazwyczaj tak nie mówisz. Zresztą... teraz to ty generalizujesz. Mówisz o „kobietach”, a nie o sobie konkretnie.
-         Mówię o sobie.
-         Tak?
-         No... skądś muszę czerpać podstawy do swoich tez.
-         Więc na swój pokrętny sposób mówisz mi o sobie?
-         Na swój pokrętny sposób pozwalam ci się do siebie zbliżyć.


fotografia: Jonathan Carroll facebook

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz